wtorek, 23 kwietnia 2013

"Został"

                                                                *Lilly*
 Weszłam z Liam'em na rękach do szpitala . Poszliśmy do gabinetu ortopedy , na szczęście nie było dużej kolejki . 
-Co się stało ? - zapytał pan Hunt
-Spadłam ze schodów -odpowiedziałam siadając na miejscu wskazanym przez lekarza .
-Trzeba zrobić rentgen ale najprawdopodobniej ma pani skręconą kostkę - powiedział , macając nogę
-super-mruknęłam
2 godziny później , siedziałam z nogą w gipsie . Okazało się,że mam skręconą kostkę I stopnia przynajmniej tyle , że nie II ani III . Super . Gips na kilka dni.JAK JA TEGO NIENAWIDZĘ ! .
-Jak się czujesz ? - zapytała Lou , robiąca mi herbatę . Byliśmy już w mieszkaniu .
-Dobrze-powiedziałam z sarkazmem .
-Zaraz przyjadą tu Louis i Harry , nie masz nic przeciwko ? - zapytał Nialler wbiegając do salonu
-Nie..-krótko odpowiedziałam
Już 5 min później rozległ się dzwonek do drzwi . Lou poszła otworzyć .
-SIEMAAAAAAAAAAA - krzyknął Lou wbiegając 
-może tak ciszej ? - grzecznie zapytałam wstając
-Chcesz gdzieś pójść ? - zapytał grzecznie Liam 
-Tak , chcę iść , do pokoju się położyć , nie jestem w nastroju żartować ani tym bardziej śmiać się - odpowiedziałam
-Co to jest ? - zapytał zdziwiony Loui
-Gips , a co nie widać ? - odpowiedziałam pytająco
-Coś ty sobie zrobiła ? - wciąż pytał
-Potknęła się na schodach - odpowiedział za mnie Niall .
Czułam na sobie ciężki wzrok Harry'ego , który się nie odzywał
Ponownie wstałam i udałam się o kulach pod schody .
-Pomogę Ci - powiedział Liam biorąc mnie na ręce .
-Znów to robisz ! - teraz to ja krzyknęłam
-Nie mam innego wyboru - powiedział wbiegając po schodach
Gdy weszliśmy do sypialni położył mnie na łóżku . 
-Dziękuję - powiedziałam i nakryłam się kołdrą . Zaświeciłam lampkę i wzięłam telefon do rąk . Włączyłam kontakty i wybrałam numer ; Tom
-Halo ? - usłyszałam jego głos
-Hej , możemy porozmawiać ? - niepewnie zapytałam 
-Jasne , co się dzieje ? - zapytał
-Tęsknię za tobą , wróć tutaj , nie daje sobie bez Ciebie rady - szepnęłam a z moich oczu popłynęły łzy
-Wiesz , że chciałbym ? bardzo , za niedługo się zobaczymy - powiedział
-Tak , wiesz mam problem ii-chciałam dokończyć ale mi przerwał
-Nie mam teraz czasu , zadzwonię jutro - powiedział i się rozłączył . NO TAK . jak zawsze .
Tom był moim przyjacielem od dziecka , od kąd przeprowadził się do Australii , nie mamy prawie ze sobą kontaktu , po wypadku Ann został mi tylko on .
Płakałam , pozwalałam wspomnieniom powrócić , ostatnio nie dawałam sobie z niczym rady , czuję się zagubiona , miałam wielu znajomych ale po wypadku się w sobie zamknęłam , nie ufam już nikomu , boję się zaufać komukolwiek .
Szlochając odłożyłam telefon na półkę . 
-Lilly zapomniaa - zaczął Liam 
-Tak ? - powiedziałam starając się ukryć łzy 
-Ty płaczesz ? - zapytał siadając na skraju łóżka
Nic nie odpowiedziałam , pozwoliłam spłynąć łzie , która domagała się tego od czasu kiedy wszedł Liam . Odwróciłam się i z trudem usiadłam "po turecku"
Przed oczami widziałam zamazaną twarz Liama . Chłopak usiadł obok i przytulił mnie . Nic nie mówił . Tego potrzebowałam . Szlochałam . To wszystko mnie przytłaczało , od kilku tygodni tak właśnie wyglądało moje życie . PŁACZPŁACZPŁACZ . 
-Mam dość wszystkiego - szepnęłam wtulając się w niego
-Shh - powiedział składając na moim czole pocałunek .
-Powiedzieć im , żeby poszli ? - zapytał głaskając mój policzek
-Niee , niech się "bawią" mi to nie przeszkadza - odpowiedziałam wycierając łzy
-W porządku - powiedział
-Zostaniesz tu ze mną ? -zapytałam kładąc się na jego torsie
-Jeśli chcesz , ale nie płacz proszę - powiedział przykrywając nas kołdrą . Tego właśnie potrzebowałam by ktoś ze mną był , nie chciałam być sama . Liam zachował się w stosunku do mnie naprawdę dobrze . Został , chociaż nie musiał tego robić . Po chwili zaspałam , a razem ze mną Liam ...

_________________________________________________________
ROZDZIAŁY BĘDĄ CORAZ CIEKAWSZE :) JEŚLI PODOBA WAM SIĘ BLOG , LUB GO CZYTACIE , ZOSTAWCIE KOMENTARZ , WTEDY MAMY WIĘKSZĄ MOTYWACJĘ BY PISAĆ :) - Veronica x
mój tt : @CatchMeTonight_ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz