wtorek, 23 kwietnia 2013
'inna'
*Lou*
Auć. Zabolało. Co z tego, że jestem inna? Przy swojej przyjaciółce by się nie przebrała? Zawsze byłam odrzucana. Pojedyncza łza spłynęła mi po policzku. Odwróciłam się i wyszłam z jej mieszkania ubrawszy poprzednio buty. Pobiegłam w dół ulicy.
- Lou!- ktoś krzyknął za mną, ale się nie zatrzymałam.
- Louise, do cholery jasnej, stój!- raptownie stanęłam w miejscu. Odwróciłam głowę. Przede mną ukazał się zziajany Niall.
- Co?- wychrypiałam. Nic nie odpowiedział. Podszedł do mnie wolniejszym krokiem i mocno objął. Zaczęłam płakać w jego ramionach jak głupie dziecko. Bo byłam głupia. Głupia i inna.
Wtuliłam się jeszcze mocniej w jego ramiona. Zapewne byłam cała czerwona od łez.
- Powiesz mi dlaczego płaczesz?- zapytał.
- A muszę?- wyszeptałam.
- Nic nie musisz, tylko nie płacz, proszę- czułam jego ciepły oddech na twarzy.
- Ale to boli- powiedziałam łamiącym się głosem.
- Płaczesz przez Lilianne?- zapytał po chwili milczenia.
- Nie- skłamałam.
- Kiepski z ciebie kłamca- poczochrał mi lekko włosy, a ja posłałam mu niewinny uśmiech.
-Nie martw się, po prostu chyba ma gorsze dni- powiedział pocieszająco. No przepraszam bardzo, ale jak ja mam gorsze dni, to nie jestem...hm? W sumie nawet nie wiem jaka.
- Pogubiłam się- mruknęłam. Horan objął mnie ramieniem i bez słowa ruszyliśmy z powrotem do mieszkania Lilly.
-Przepraszam-powiedziała Lill stojąca a właściwie opierająca się o drzwi .
-Nic nie szkodzi - powiedziałam drętwo a na moich ustach wymalował się sztuczny uśmiech
-Ja naprawdę nie chciałam - szepnęła
-Mhm- mruknęłam i wyminęłam ją w drzwiach wchodząc do jej własnego mieszkania ciągnąc za sobą Niallera. Słyszałam ja wypuszcza powietrze z furią.
-Co teraz ? Jedziemy do szpitala ?-zapytał Liam wstając.
- A mamy inne wyjście...?- odparła niechętnie Lill.
- Wątpię- powiedział miło Payne i wziął znienacka Lilly na ręce.
- Ej! Stop! Co ty robisz?! LIAM!- krzyczała dziewczyna. Zaśmiałam się cicho i ruszyłam za nimi. Pojechaliśmy taksówką, ja z przodu, a chłopcy z tyłu z nogami Lilly na kolanach. Nie chciałam jej krępować, więc siadłam koło kierowcy.Po jakichś 10 minutach dojechaliśmy. Wychodząc z taksówki zapaliłam papierosa .
-T-ty palisz ? - zapytał jednocześnie Liam z Lilly na rękach i Niall
-Taaa - odpowiedziałam zaciągając się .
-Zostanę z tobą - powiedział Niall podchodząc bliżej .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz